|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
grzelu Służę ogniem, mówi kioskarka, proszę. Wszystko dziś skłonne służyć ogniem: i cisza w powietrzu, i las na skraju ciszy, i miasto, a za miastem wiecznie miejscowi podróżni. W zamian za ogień historia (służę): moich przyjaciół, palaczy haszyszu i dobrych chłopców (bo nieraz w ciszy żaru, za miastem, koc i coca-cola, parę zdań o dziewczynach, i najszczerszy uśmiech), palaczy haszyszu i dobrych chłopców, za co ręczę, rybnicka policja biła pałkami po stopach i stopami po brzuchu i dłońmi po twarzy i na pewno jeszcze jakoś, tak jak potrafi tylko czysta ręka prawa, biała i dziewicza (bo cnoty wielkiej i wielkiej odwagi wymaga dotyk, który nie zostawia śladów). Gruby tułów i pijana morda prawa w postaci oficerów rybnickiej policji (wydział kryminalny), którzy po służbie wyciągają się wzajem ze swoich samochodów, tak bardzo wykończeni pracą, że aż, nie mogąc utrzymać się na nogach, przeklinają ten świat w imię jego ładu. Ach, gdyby w mieszkańcach tego miasta płynęły krew i ogień przodków, gdyby z ciszy urodził się płomień, wypowiedziałbym wojnę i nawet posłów bym nie wysłał do waszego domu. I wojnę tę zwyciężyłbym, bo jest ze mną siła większa i wyższa, która podpala lasy i kołysze miastem, gdy kamień wpada w ciszę, gdy rodzi się, rodzi się pieśń. 2006-05-12 15:43:11 skomentuj (19) Wiersze dla moich fanek Powtarzam: Kto z pań i panów zechce zostać wchłonięty przez Boga, niech odda swój głos pieśni, która rodzi się we wnętrzu płomienia. Językiem prawdy są języki ognia, ekstaza światła, gdy rzecz pozbywa się siebie, krzyk obdarty z krzyku. I nie przypadkiem jest, że gdy źle wymówisz piękno, przydajesz światu piekła. A jedno i drugie płonie, jedno płonie w drugim. Powtarzam: Proszę wyłączyć wszystkie odbiorniki i nadajniki, bo oto świat nasz jest płaski i płytki - twój krzyk, Halladż, jest wypluty przez Boga i obdarty z krzyku, powtarzam: proszę wyłączyć wszystkie odbiorniki, odciągnąć dzieci od oddechu i pod żadnym pozorem niczego nigdy nie karmić. Drugi wiersz o przekraczaniu prędkości Pierwsze kuszenie odbywa się ponad Ogrodem, mówi Jahwe do brata swego Adama: Spójrz przyjacielu - dwa wspaniałe wozy. Może byśmy tak sobie (zanim nikt nie patrzy) urządzili wyścigi: kto pierwszy nad Czasem. O tych przestrzeniach wiem co nieco z książek i wiem, że niebezpieczne są takie podróże, lecz zróbmy to nim każą nam do tego dojrzeć (skłamałbym twierdząc, że wiem o czym mówię). Właśnie tak! Tak się umówimy bracie, że kto pierwszy na mecie, temu należne królestwo, bezbarwna wieczność, pocałunek światła. Kto drugi będzie musiał odkupić zwycięstwo i zanurzyć się w Czasie aż po same uszy. Czas - rwąca rzeka, nie górski strumyczek, więc przegrany dostanie ochronę dla duszy (tu podpisz i nie przejmuj się tym drobnym drukiem). Odbicie szóste: Mam się na czubku języka i wystarczy dmuchnąć, by wszystko ułożyło się potulnie u podstaw, bez pożądanej w tym świecie namiętnej dzikości. Mam tak samo z tobą, gdy stoisz po kolana w lodowatej wodzie i gwiazda po gwieździe rozpinasz swoją nagość na bezbrzeżnym niebie. 2006-04-23 21:32:23 skomentuj (16) Puste pole I & II - czyli takie dwa jebnięcia I. Człowiek myślący wie doskonale, że nie ma go tam, gdzie najlepiej się czuje, więc jak to, Tatku? Dwuznaczność, tak to się mówi właśnie: noś piątala w kieszeni bo nie ma dnia ni godziny. Świat wyłazi ci z brzucha, ot całe rodzenie, wyciągnij piątala, a noc cię wyrzuci na brzeg nowego świtu, na bezludne miasto. II Właśnie otrzymałem pustą wiadomość, coś jak głuchy telefon tylko trochę taniej i można oddychać, oglądać tak długo, aż wgryzie się w jawę ta ukryta kropka, jako jeden z wielu niekoniecznych znaków, które ostatecznie niczego od nas nie chcą, lecz my mimo tego mamy dziwną skłonność, by ciągnąć pewne zdania, dawno już skończone, więc pusta wiadomość zamienia się nagle w najpiękniejszą zwrotkę pięknej kołysanki, bo to czego się boję nazywa się cisza, bo tego czego nie mam nie potrafię nazwać. 2006-03-10 11:07:36 skomentuj (8) Językoznawstwo w weekend Jestem beknięciem, ojciec mój jest bykiem, pięknym i dzikim. Matka moja nazywa się Pepsi, z niej właśnie zostałem beknięty. [najbardziej demoniczne jest robienie loda mężczyźnie przez mężczyznę] Mówienie natomiast jest indywidualnym aktem woli i inteligencji i kończy się zawsze długim, wściekłym milczeniem. Najpiękniejsza z piosenek kwitnie właśnie w sektorze leśnych proszków, wiśniowych mydełek (do twarzy ci z dymem i w dymie, do całego ciała). Pisanie to próba zamknię cia cię w nawias, w konieczną kratkę nieskończoności. Z bełkotu powstałem i w bełkot się zamienię - jakże doskonały jest mój język, który tyle mówi o sobie! 2006-03-06 10:12:41 skomentuj (1) Manifest poetycki Siódme niebo jest puste. Bóg wygląda jak stokrotka, wie o niej wszystko, ale nią nie jest. To ciekawe, że nie ma o tym wiersza (ja rodzę wiersz i oddaję Bogu, nie na odwrót!). Zakochaj się i czytaj Szypowa, czytaj Szypowa i płacz. Nasza Stokrotka jest malutka, wszystko co potrafi, to przekazać się sobie i poznać trochę nowego (nasza twórczość łaskocze Boga, kocha? nie kocha?). Sztuka to wyjście z nawiasu życia: mam dla ciebę paczkę Kwiatuszku, bo marzy mi się to i owo. Czy będzie nowy świat z tej miłości? Tyle tu galaktyk, można oczopląsu dostać od tego oświecenia. Na początku cały świat był równy, po prostu równy: 010101010101010101010101010101010101010101 2006-02-16 23:18:22 skomentuj (2) icarus! get yourself high! czy poeta nie widział jak wpadałem w słońce, choć było jeszcze małe, mniejsze niż paznokieć? rozpłynąć się w ustach, hodować aureolę- -przedłużenie synaps- po której pędzą jak po autostradzie małe bańki czasu: tyle miejsc porozrzucanych, tyle zderzeń z sobą, że ja pęcznieje w ciało i ból po nim spływa, a ja jak miód go zbiera i myśli, że już ogród. 2006-02-14 18:40:14 skomentuj (1) Skąd się wzięli poeci? Gdy spadł śnieg, pierwszy od siedemdziesięciu lat, polujący mężczyźni myśleli, że to gwiazdy odkleiły się od nieba. Odłożyli ociosane kamienie i ze skórzanych płacht, które chroniły ich przed chłodem, skonstruowali coś na kształt wielkiego wora, do którego poczęli, z niespotykaną dotychczas wśród członków tego plemienia delikatnośćą i ostrożnością, odkładać biały puch. Kiedy wór był już pełny, pobiegli do wioski, zapominając całkowicie o głodzie i bezcennych narzędziach, które były dorobkiem kilku pokoleń i oprócz funkcji użytkowej stanowiły coś w rodzaju przedmiotu kultu. Jakże wielkie było ich zdziwienie, kiedy - miast podsycić - śnieg ugasił płonący w kamiennym kręgu ogień. Mężczyźni zmuszeni byli uciekać, chroniąc głowę przed nadlatującym zewsząd gradem patyków i kamieni. 2006-02-09 22:15:19 skomentuj (1) Piosenka dla islandzkich grabarzy Świat jest smutny i piękny kiedy wracasz nad ranem (nie wiesz skąd wracasz bo noc zgubiła ślady i tylko ślizgać się ślizgać na jej ogonie) i każde słowo natychmiast zamienia się w lód (bo nie ma nikogo kto mógłby je ogrzać i choć na moment wlać się do słów) Wiesz (nie wiesz skąd) że świat ma dwa głosy i umarli z pokorą (w jakiś przedziwny sposób) ostygną w jednym by rozpalić drugi (tu: gwiazdy księżyc kochać ale nic nie mówić itd.) Będą ślizgać się ślizgać jeszcze długo po słowach (które skrzypią już tylko i szczypią jak mróz) nucąc zimne piosenki sinych trupich ust (tu: ból rozkład grób i ciemno i chmura) aż wyrówna się wszystko i głos znajdzie głos smutny piękny i zmęczony jak ogród nad ranem 2006-02-04 21:55:17 skomentuj (2) Wiersz dla Austina Osmana Spare'a piaskownica świata nad straconym brzegiem, w której szukał kiedyś skamieliny błysku pod sukienką nieba, dwie stare foremki - mężczyzna, kobieta. taka piękna przestrzeń, tyle do zrobienia. namalujmy obraz: świat to rzut kamieniem, który może strzaskać kliszę każdej chwili na ziarenka piasku, wystrzelić sam w siebie. umierając powie: jestem sobie bez się, jestem sobie bestią. 2006-01-27 10:44:05 skomentuj (0) Hey Joe! Piątek 27 stycznia godzina 19 Łukasz "Jakub" Jakubowski i Grzegorz "Grzelu" Grzech będą w Cafe Julia czytać wiersze. Aaaaaaaaaaaaaaaaaa! 2006-01-25 20:55:46 skomentuj (0) Pod trampoliną jest grób akrobaty, w twojej sypialni jest lustro. Tylko dla niewierzących w świat, świat jest kwestią wiary. Mistycy przeglądają się w sobie, a myślą, że wskoczyli już w Boga. Tymczasem Bóg jest tylko powierzchnią rzeczy, gwiazdy są malutkie jak główki szpilek. Śniło mi się, że śniłem i rozbierałem świat z kolejnych warstw snu, tak jakbym dostał go w prezencie. W końcu odkryłem ciebie, choć byłaś tylko kluczem do innego snu, wielkiego snu świata, odbitego w lustrze. 2006-01-09 18:14:32 skomentuj (12) Spot Ta śmierć zaczęła się chińską zupką, ciepłą, złą wróżbą z grzybów i grzanek. Jeszcze muzyka z reklamy czegoś, co posiadane, tak, posiadane, pozwala z bliska przyjrzeć się śmierci. Jak wtedy, kiedy zamiast ogniska płonęły twoje włosy, płonęły całe plecy. 2006-01-04 02:11:49 skomentuj (0) Wariacja na temat pewnego Sylwestra, czyli czym się różni blunt od czereśni tym się różni blunt od czereśni że brak w bluncie pestki jest tłusty jak befsztyk i rześki jak nestea weź go na testy Ref. (x3): spal oddaj się bez reszty wycieczce na szczyt śnieżny bądź jak ten dym gęsty i potężny niech cie skusi zielony wężyk weź go między między zęby i Ref. 2006-01-02 21:44:12 skomentuj (1) Panderichthyida Na początku były sny o wychodzeniu z morza marzenie o lądach reszta to zabawa kształtem płynna i niespieszna wodo śnie pamiętacie dzień w którym zostałem rzemieślnikiem? 2005-12-25 20:59:33 skomentuj (1) flash za każdym razem kiedy mówię że cię kocham emituję foton tyle wystarczy by wylądować na gładkiej powierzchni oka tam gdzie wierzchołek stożka gdzie zalążek wiru tak się wchodzi a wychodzi się z ciebie jak z raju albo jeszcze trudniej wlecze się za mną nienamalowany obraz i cisza (ten wierzchołek stożka) biały kwadrat ciszy 2005-12-19 20:53:51 skomentuj (6) Czwarte objawienie Emanuela Swedenborga Hawkingowi, Rybickiemu im gęstszy umysł, tym bardziej zbity mózg? spróbuj popatrzeć na świat z perspektywy ołowianej kuli, pomyśl, że jesteś wrażliwy jak skóra boga, która dotyka pustego. miało być światłem, a tylko ubrało się w światło? świat jasny bez czasu i ciemny świat bez przestrzeni. ukrzyżował się tak po prostu, ułożył w kwadracik? ty nie bądź bezczelny, wybierz sobie jedną oś i odpocznij na niej. wykręć wyobraźnię jak szmatę. 2005-12-15 17:37:49 skomentuj (5) Wiersz o przekraczaniu prędkości Warto zaczynać od rzeczy najprostszych, na przykład: Dwa jabłka leżą na stole. Ty! Zobacz! Raj płonie! - krzyczałaś, podszedłem więc do okna. I rzeczywiście. Było nas dwoje, jak na początku każdej większej historii (i tylko ja miałem zapalniczkę). Po prostu wyjdźmy. Tak, żeby nikt nie widział. Poczekasz chwilę? Muszę się ubrać. Już nie pamiętam kto to powiedział. To bez znaczenia. Hej hej! La la! Dwa jabłka leżą na stole. Teraz twoja kolej. 2005-12-14 13:53:16 skomentuj (3) Ping pong Czy wiedziałaś księżniczko, że nie ma miłości, że jest tylko sen o niej? Jest spokojne drżenie. Tam, gdzie koniec języka nie dotyka ziemi, dyżurny wszystkich ruchów krzyżuje nam plany. Poszedłem dziś na spacer, śmiałem się do wystaw, bo jest zimno i smutno, bo nie ma miłości. Tak idąc w dół ulicą, gapiąc się w odbicia, przypomiał mi się Platon. Pomyślałem sobie: może właśnie jest miłość, skoro jest sen o niej. 2005-12-04 23:28:30 skomentuj (16) modlitwa samotna spójrz znowu pogoda jakaś nie taka a my znów bez kobiety a ja na dole a ty na górze i ten cholerny deszcz między nami zdradzę ci sekret: w każdym brzydkim mieście kocham piękną kobietę a każde brzydkie miasto mówi: obaj mokniemy w tej samotności słuchaj może tak byśmy zostali kumplami i jesteś ty brzydkie miasto i ja między wami patrzę przed siebie i nic nie widzę nie ma mnie nie ma miasta jakaś pustka jest w tobie i jest kobieta w tej pustce pusto na dole i pusto na górze i jeszcze mniej nas zostanie kiedy wyschną kałuże 2005-11-30 00:23:48 skomentuj (9) sen popołudniowy jesteś piękna lillian, gdy zdejmujesz biżuterię, reszta rozpływa się w ustach. i nie pytaj czyje to usta: twoja skóra bez pigmentu, twój życiorys bez skazy. dwa ciała obecne i obce. a każdy cień jest lokalną nocą. a każdą noc można przeskoczyć: tam gdzie dwóch nie dotyka ziemi, w swoje i tylko w swoje imię, tam można by na zawsze rozpłynąć się w ustach świata. i nie pytaj czyje to niebo, bo odpowiem ci, że moje. przeraża mnie ten świat, jego demon i twoje imię, lillian. 2005-11-23 23:38:13 skomentuj (10) |